Trener personalny. Założyciel Stajni Szczepana.
Trening to dla mnie nie moda. To zawód, w którym pracuję
z ciałami konkretnych ludzi — takich, którzy chcą wyglądać lepiej,
ale po drodze zauważyli, że coraz częściej coś ich boli, coś trzeszczy,
coś nie działa jak kiedyś.
Przez osiem lat uczyłem się, jak łączyć trening siłowy z myśleniem
fizjoterapeuty. Dziś nie zaczynam pracy od programu — zaczynam od tego,
jak się ruszasz, co Cię ogranicza i co chcemy zbudować na lata.
Dopiero potem dobieram obciążenie.
Moja praca to zaufanie. Nie obiecuję „minus dziesięciu kilo w miesiąc".
Obiecuję, że po roku ze mną będziesz silniejszy, sprawniejszy
i wolny od tego, co Cię do mnie przyprowadziło.
Pracuję w Warszawie — na sali klubu SPORTLIFE w BlueCity,
na granicy Ochoty i Ursusa. To tam, 1:1, prowadzę każdą współpracę.